Dosyc to pedalskie i troche wstyd, ale spodobalo mi sie pisanie tych gowien (pewnie za tydzien mi sie znudzi)
A jak narazie, Rolek na pierwszy ogjen :)
Pewnego razu Rola z Suchanina,
Jechał żwawo rowerem do kina,
O krawężnik się wywrócił,
Głową o chodnik zamłócił,
Minęła godzina, gdy leżał tam jak padlina.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz